piątek, 18 czerwca 2010

Social Media ROI czyli jak zmierzyć działania w mediach społecznościowych

„Kiedy możesz zmierzyć to o czym mówisz i możesz wyrazić to w liczbach, wiesz już bardzo wiele na ten temat, ale kiedy nie możesz tego zmierzyć, kiedy nie możesz wyrazić tego w liczbach, Twoja wiedza o tym jest znikoma i nie usatysfakcjonuje nikogo…” /parafraza słów Lorda Kelvina/

Strategia obecności marki w social media to plan konkretnych działań w celu osiągnięcia założonych, mierzalnych celów oraz dobrane kryteria oceny ich efektywności. Istnienie firmy w social media musi być przemyślane, opracowane, zgodne z grupami celowymi firmy oraz ze strategiami biznesowymi i komunikacyjnymi firmy. W przeciwnym wypadku budżet przeznaczony na promocję to pieniądze wyrzucone w błoto.

Przykładowymi mierzalnymi celami działań w mediach społecznościowych mogą być:

  • Wzrost ruchu na stronie internetowej firmy.
  • Wzrost sprzedaży.
  • Obniżenie kosztów obsługi klienta.

Aby osiągnąć założone cele w social media na początku musi zostać poczyniona inwestycja zasobów firmy. Obecność firmy w mediach społecznościowych wymaga poniesienia nakładów na wdrożenie programu działań w social media, które to najpierw mają za zadanie zaangażować w dialog z firmą obecnych i przyszłych jej klientów, aby w końcu przekonać ich do produktów czy usług firmy.

Można zobrazować to w następujący sposób:

Rysunek 1. Sekwencja wydarzeń prowadzących do zwrotu nakładów z inwestycji

Źródło: opracowane na podstawie www.thebrandbuilder.wordpress.com

Pytanie, które należy teraz zadać brzmi: skąd wiadomo na ile efektywne są działania w social media i jakich wskaźników użyć do ich pomiaru?

Bardzo interesującym narzędziem do badania skuteczności działań w mediach społecznościowych jest zaproponowany przez Dona Bartholomew - model EEIA (Exposure-Engagement-Influence-Action)służący do zmierzenia efektów poza finansowych. Istotą modelu EEIA jest zwrócenie uwagi na wywołanie działania.

Rysunek 1. Model EEIA


Źródło: http://metricsman.wordpress.com/2009/10/06/social-media-roi-part-1-framework/

Pierwszy etap EXPOSURE (widoczność, eksponowanie) odpowiada na pytanie do jakiego stopnia wyeksponowano markę oraz wszystkie działania pozwalające na dotarcie z komunikatem do użytkownika. Składają się na niego np. pozycja w wynikach wyszukiwania, ilość odsłon bannerów reklamowych, ilość odsłon strony, ilość obejrzeń filmu na YouTube.

Drugi etap to ENGAGEMENT (zaangażowanie), który przejawia się w stopniu zaangażowania w kontakt z firmą/marką.

Kolejna faza to INFLUENCE (wpływ), czyli stopień w jaki Exposure i Engagement wpłynęły na percepcję i postawy TG (target group), na odbiór i zapamiętanie komunikatów. Jest to np. chęć rekomendacji znajomym czy rozważanie zakupu produktu firmy.

I ostatni krok, czyli ACTION (działanie) odzwierciedla podjęcie (jeżeli w ogóle) przez grupę celową konkretnych działań, np. odwiedzenie sklepu, uczestnictwo w evencie.

Kluczowym etapem w modelu EEIA jest ENGAGEMENT - zaangażowanie odbiorcy, dlatego warto poświęcić mu trochę więcej uwagi. Nie ma jednego standardowego miernika wyznaczającego stopień zaangażowania.

Wskaźniki, które warte są śledzenia w kontekście określenia jak bardzo zaangażowani są użytkownicy (na podstawie Amber Naslund „10 Key Engagement Metrics to Track”) to:

· 1. KOMENTARZE

Czyli jak rozwija się dyskusja w obrębie postu/określonego fragmentu kontentu, jak bardzo aktywni są użytkownicy w tej sferze, czy są zachęcani przez dostarczany kontent do wypowiedzi .

· 2. UNIKALNI KOMENTUJĄCY

Niektóre niszowe społeczności mogą powodować, że kilka osób odpowiada za gro z zamieszczanych komentarzy (działa zasada Pareto 80\20). Ale przy „masowych” serwisach społecznościowych obserwowanie jak wzrasta ilość unikalnych komentatorów świadczy o tym, że działalność społecznościowa firmy zachęca coraz więcej osób do ujawniania się w komentarzach i udziału w dyskusji.

· 3. ROZMIAR WĄTKÓW

Śledzenie długości i rozpiętości wątków pokazuje czy temat dyskusji jest użyteczny dla jej członków i jaki wpływ na nich wywiera

· 4. CZAS SPĘDZONY Z MARKĄ

Niektóre osoby mogą konsumować kontent w sposób bardzo zaangażowany, ale ograniczający się jedynie do jego czytania. Niekiedy mogą wykorzystać nasz kontent jako inspirację do stworzenia czegoś nowego. A innym razem zaangażowanie osób jest uwidocznione w czasie jaki spędzają na naszej stronie www, blogu czy Fan Page’u.

Rozwinięcie tego tematu prezentują badania Forrester Research, w których przedstawionych zostało 6 typów zachowań ludzi obcujących z kontentem w sieci.

Rysunek 3. Stopnie zaangażowania się klientów na serwisach społecznościowych


Źródło: http://www.forrester.com/Groundswell/ladder.html

· 5. DOWNLOADS

Ilość ściągnięć, np. e-booków, postów z blogu, whitepapers etc. świadczy o zainteresowaniu osób danym tematem. (Trudnym zadaniem jest oczywiście monitorowanie co dzieje się dalej ze ściągniętymi materiałami.)

· 6. SUBSKRYPCJE

Świadczą o zainteresowaniu tym co firma ma do powiedzenia (np. zapisanie się na newsletter, subskrypcja kanału RSS)

· 7. DZIELENIE SIĘ KONTENTEM Z INNYMI OSOBAMI

Przykładem mogą być: Re-tweets, Share /na Facebooku/, bookmarki /np. Deliciuos/, e-maile czy posty na blogu. Kolejnym krokiem może być zbadanie w jakim kontekście: pozytywnym czy negatywnym kontent ten jest dalej publikowany. Czy jest to: WOW! Świetny tekst czy Ughh… nigdy nic gorszego nie widziałem.

· 8. SUGESTIE/FEEDBACK

Jeżeli społeczność zgromadzona wokół danej marki jest bardzo zaangażowana to zainwestuje swój własny czas i wytęży swój umysł w celu poddania pomysłów na usprawnienia jakie firma może wprowadzić. Odbywa się to poprzez sugestie, pomysły co do ulepszenia produktu, forum z propozycjami zmian, innowacji jak np. Ideastorm /DELL/, Bank pomysłów /BZ WBK/ czy głosowanie i komentowanie poddanych ocenie użytkowników pomysłów firmy.

· 9. LINKOWANIE DO ŹRÓDŁA

Niekiedy opublikowany przez firmę kontent jest wykorzystywany przez inne osoby, służy jako inspiracja dla nich, jako rozwinięcie czy uzupełnienie ich myśli. Można śledzić ilość linków przychodzących, linkujących do źródła.

· 10 REKOMENDACJE

Śledzenie rekomendacji pomaga znaleźć firmie ewangelistów, fanów jej marki, a następnie wyposażyć ich w informacje o marce i dopieszczać jako jej ambasadorów.

Jeśli uda się skutecznie przeprowadzić etap: ENGAGEMENT to prawdopodobieństwo dalszych zdarzeń: Influence-Action jest bardzo duże. Wraz ze zmianą kolejnych etapów pomiaru w modelu EEIA rośnie możliwość określenia ROI /Return On Investment/.

Jak pokazuje badanie z września 2009 roku aż 84% respondentów reprezentujących profesjonalistów z różnych branż NIE mierzy zwrotu z inwestycji!

Wykres 1. Rozkład procentowy osób, które prowadzą pomiar ROI w działaniach w social media


Źródło: eMarketer.com

Ten stan rzeczy powoduje, że często w odniesieniu do wyliczania zwrotu z inwestycji tworzone są, na potrzeby social media, nowe definicje ROI jak Return On Impact, Return On Awesomeness czy Return On Conversations.

Należy pamiętać, że ROI jest wartością ekonomiczną, miernikiem finansowym.

Jeżeli „I” jest liczone w PLN to zwrot z inwestycji także musi być w PLN. ROI to nie jest kontakt z reklamą, odsłony kreacji czy CTR. Wymienione wskaźniki są bardzo ważne, ale istotny do obliczenia i powiązania ich z ROI jest ich wpływ na aspekt finansowy - czy osoba, która miała kontakt z reklamą stała się klientem firmy dokonującym zakupu.

Niekiedy próba wyliczenia zwrotu z inwestycji przybiera charakter estymacji, np. 5% osób, które zarejestrowały się w serwisie dokona zakupu w firmie. A ROI nie jest kalkulacją, szacowaniem, nie jest wyliczaniem potencjału!

ROI to aktualne, surowe liczby. Bierzemy pod uwagę osoby, które rzeczywiście zawarły transakcję z firmą, dokonały zakupu. Trzeba dokładnie określić czy program działań w social media jest zaprojektowany by osiągnąć konkretny zwrot z inwestycji czy inny efekt pozafinansowy. Z punktu widzenia działu sprzedaży ostateczną wartością programu działań w social media może być ilość osób chętnych do nabycia produktu, inne mogą być nastawione na utrzymanie dobrej reputacji firmy, a inne na budowanie wizerunku marki. Większość z nich jest w tym momencie niepoliczalna. Można to zrobić dopiero wówczas, gdy zostanie zawarta transakcja.

Licząc ROI trzeba wykazać to, że działania generują „zł” dla przedsiębiorstwa, oszczędzają „zł” dla firmy albo powodują, że firma uniknie dodatkowych kosztów.

Sieci społecznościowe mają zdolność do kreowania wartości dla firmy poprzez zaangażowanie klientów i budowanie społeczności. ROI natomiast może być zmierzone tylko wtedy, kiedy uwidacznia się to w sprzedaży firmy, lojalności klientów przejawiającej się w kolejnych zakupach produktów/usług firmy. Niefinansowe mierniki skuteczności działań w social media są niematerialne, niektóre z nich mogą stać się transakcyjnymi i mieć wpływ na ROI.

ROI krótkookresowe jest bardzo łatwe do zmierzenia. Jest to możliwe np. poprzez tworzenie odrębnych, łatwych do identyfikacji URL dla tego kanału dystrybucji czy e-commercowych landing page. Obliczenie ROI w długim okresie jest znacznie trudniejsze. Tworzenie wartości to proces, a nie ‘jednorazowa’ akcja. Firma może prowadzić stałe działania marketingowe, które mają za zadanie podtrzymać świadomość marki, budowanie społeczności, a także jednorazowe kampanie i eventy, które skutkują w krótkookresowym kreowaniu zaangażowania i świadomości. Inwestycje w social media pozostają inwestycjami tworząc wartość dodaną (gdy są właściwie prowadzone) do czasu kiedy będzie można powiązać je z transakcją biznesową uwzględnianą w ROI.

Czy to działa, czyli przykłady z życia wzięte:

Bardzo ciekawy przykład na zastosowanie modelu EEIA opisał Dymitr Romanowski na interaktywnie.com / artykuł dostępny na: http://interaktywnie.com/biznes/blog-ekspercki/kampanie-wirusowe/zmierzmy-youtube-278/. Porównywał on dwa filmy reklamowe wrzucone na YouTube: Plusa „Klasówka” i reklamę Australii „Billabong”. Patrząc tylko i wyłącznie na ilość wyświetleń filmu i uznanie tego wskaźnika za miarę sukcesu działań na YouTube, mylnie określilibyśmy, że to „Klasówka” wygrała w porównaniu / 73 061 do 43 291 wyświetleń/. Jeżeli zaś pogłębimy analizę i dodamy kolejne wskaźniki tj. liczbę ocen, liczbę komentarzy tekstowych oraz liczbę udostępnień, to wskażą który film na YouTube rzeczywiście wywołał jakąś reakcję, poruszył serca internatów. Dane te ujawniły, że film reklamowy Australii okazał się bardziej skuteczny. Odnosząc to do opisanego modelu EEIA: Exposure to liczba kliknięć i wyświetleń, Engagement – np. liczba komentarzy, Influence – skojarzenie z marką lub produktem, a Action np. polecenie znajomemu.

Dalej można się pokusić o obliczenie ROI. W tym przypadku może być obliczony jako zaoszczędzone pieniądze firmy w porównaniu np. z cennikiem reklam na portalu.

Ciekawe przykłady realnych zysków z inwestycji w social media znajdują się w prezentacji Erika Qualmana„Social Media ROI: Socialnomics”:

Przytaczając wybrane z nich:

Dell poinformował, że przez konto na Twitterze /@DellOutlet/ zarobił ponad 3 miliony dolarów na sprzedaży komputerów.

Gary Vaynerchuk zwiększył wartość rodzinnej firmy z 4 do 50 milionów dolarów dzięki wideoblogowi Wine Library TV, w którym opisywał i oceniał rodzaje wina.

Moonfruit /firma oferująca software do budowania stron www, hosting serwisów/ zainwestował w działania w social media 15 000 USD. Zaowocowało to wzrostem ruchu na serwisie o 300% i zdobyciem 1. miejsca w wynikach wyszukiwania Google na hasło: „free website builder” i 20% wzrostem sprzedaży.

Koszty obsługi klienta na Ebay spadły z 12 USD do 25 centów.

Aplikacja Burger Kinga Whopper Sacrifice na Facebooku i koszty jej promocji wyniosły firmę niecałe 50 000 USD. Publicity jakie firma zyskała w ten sposób zostało wycenione na 400 000 USD.

Podstawową zasadą efektywnego marketingu jest mierzalność efektów. Kluczem jest przyjęcie odpowiednich wskaźników i modelu rozliczenia działań w social media. Wtedy możliwa będzie odpowiedź na pytanie czy efektywnie prowadzone są działania w mediach społecznościowych. Inaczej firma porusza się w tym obszarze nowych mediów po omacku, licząc że wkrótce ujrzy światełko w tunelu.

Obecnie obliczenie zwrotu z inwestycji w social media spędza sen z powiek i przyprawia o ból głowy wielu e-marketerów. Popularne jest chowanie się za argumentami, że mierzenie zwrotu z inwestycji w social media jest niepotrzebne lub niemożliwe! Padają pytania w jaki sposób zmierzyć „I” kiedy zainwestowałem czas, emocje… Na pewno łatwiej jest obstawać przy twierdzeniu, że w świecie social media chodzi o dialog, komunikację, a nie o ROI. Zauroczenie i ekscytacja światem social media w ostatnim czasie powodują, że myślenie o wymiernych efektach działań w tym medium zatraca się gdzieś w natłoku emocji związanych z nową technologią. W świecie społeczności należy być, bo inni też tam są. Cytując Avinasha Kaushicka /Analytics Evangelist/ z Google: „Social media is like teen sex, Everyone wants to do it, Nobody knows how, When it’s finally done there is Surprise it’s not better”.

piątek, 30 kwietnia 2010

"Share" na Facebook - jak i co pisać, żeby aktywizować użytkowników

Jak sprawić, żeby użytkownicy komentowali, 'lajkowali' i przesyłali treści do znajomych na Facebooku? Dan Zarella na podstawie badań 12 000 artykułów publikowanych na Facebooku wskazał na 5 skutecznych wskazówek co i jak pisać, żeby uzyskać zainteresowanie ze strony użytkowników i wywołać ich aktywność na serwisie.

1. Let's talk about SEX, czyli temat od wieków nieśmiertelny i hmmm... 'łatwonośny' ;-)
Artykuły traktujace o seksie były 3 razy częściej przesyłane niż te związane z pracą.

2. Rozwiążmy zagadkę
Najbardziej przyjaznymi Facebookowi częściami mowy są 'partykułoprzysłówki' czy jak kto woli zaimki przysłowne pytajne: JAK? DLACZEGO?
Ludzie lubią się dzielić treściami, które coś wyjaśniają, rozwiązują zagadkę, podają możliwe warianty rozwiązań.

3. Prostym językiem, czyli zasada KISS w pisaniu
Używanie kwiecistego stylu pisania nie sprzyja popularności i rozprzestrzenianiu się tekstów pośród Fejsbukowiczami. Należy składać proste, krótkie zdania: rzeczownik /podmiot/ + czasownik /orzeczenie/.

4. Cyfry, dane liczbowe: 450 000, 15%, 36 PLN
Artykuły zawierające dane liczbowe w swych tytułach, treści były częściej przesyłane niż te, które ich nie zawierały.

5. TAK dla treści multimedialnych!
Kontent wideo zachęca do dzielenia się treścią. Na Facebooku można embedować wideo, muzykę i należy to robić, by zwiększyć efekt "share".

środa, 28 kwietnia 2010

Promocja na You Tube

YouTube stworzył ciąg wideo tutoriali, które pokazują firmom jakie możliwości daje serwis przy promocji marki, kampanii, profilu. Warto się z nimi zapoznać.

środa, 21 kwietnia 2010

You Tube w służbie biznesu

Wideo może być bardzo użytecznym nośnikiem reklamowym, a wykorzystanie You Tube z jego wielomilionowym odbiorcą strzałem w dziesiątkę jeżeli chodzi o promocję marki. Jako jedno z wielu narzędzi, aby zmaksymalizować efekt płynący z jego wykorzystania, musi być właściwie przygotowane.

Oto zestaw 8 praktycznych wskazówek jak właściwie przygotować i prowadzić profil marki na You Tube:

1. Kastomizuj kanał firmowy
Polegająca na dodaniu logotypu marki, dostosowanie kolorystyki profilu do barw firmowych, wrzucenie odpowiednich informacji i linków.

Jak to zrobić?
  • logujemy się i wchodzimy na "Mój kanał",
  • wybieramy opcję "Motywy i kolory" - opcje zaawansowane,
  • uploadujemy przygotowany obraz tła w miejscu "Obraz w tle".

Wskazówki dotyczące przygotowania obrazu:
  • Obszar kontentu /video + informacje z ustawień profilu/ ma 960 px. Przygotowane tło rysujemy wokół tej powierzchni, poniżej białego paska nawigacyjnego You Tube. Maksymalna wielkość pliku to 256 kB.Preferowany format to .jpg.
  • Obraz będzie automatyczne centrowany po dodaniu go do profilu, więc najważniejsze informacje /logotyp, adres www, elementy graficzne identyfikujące markę/i zdjęcia muszą pojawić się po lewej i prawej stronie obszaru kontentu.
  • Łatwo sprawdzić czy profil wygląda dobrze w różnych rozdzielczościach ekranów korzystając ze strony: http://www.screen-resolution.com/
Przykłady:
  • Discovery Channel


  • HealthGuru.com


2. Dodawaj napisy do filmu
Używając tej funkcji rozszerza się widownię naszego filmu np. o osoby niesłyszące czy mówiące w innym języku niż lektorzy/aktorzy w filmie.
Od marca 2010 dostępna jest funkcja auto-captioning, która wykorzystuje system rozpoznawania mowy. Tekst może być następnie edytowany w celu poprawienia błędów językowych. Można także tekst przetłumaczyć na jeden z dostępnych języków.

- po zalogowaniu wchodzimy na Konto,
- klikamy zakładkę Wideo,
- wybieramy opcję Edytuj,
- przechodzimy do zakładki Podpisy i napisy.

Możemy własnoręcznie dodać wcześniej przygotowany plik /musi być w formacie .SUB lub .SRT/ - przykład:

1
00:00:00,00 --> 00:00:09,00
Witam w moim filmie

2
00:00:10,00 --> 00:00:15,00
Chciałam opowiedzieć Wam jak przygotowuje się napisy do filmu.

itd.

3. Nie nadużywaj adnotacji.
Dostępna jest na YouTube opcja dodawania napisów, które wyświetlają się na filmie. Mogą być one np. podlinkowane i kierować po kliknięciu w napis: Zobacz co było dalej do kolejnego filmu.

- po zalogowaniu się wchodzimy na Konto,
- klikamy Wideo i przechodzimy na zakładkę Adnotacje.

Nie należy ich nadużywać, gdyż mogą być męczące dla odbiorcy filmu. Fajnym przykładem zastosowania adnotacji może być opcja wyboru na końcu filmu: co ma zrobić główny bohater - zostać w kraju czy wyjechać za granicę, w zależności od tego co kliknie odbiorca zostanie mu wyświetlony kolejny odcinek filmu.

Samsung "Follow your instinct"



4. Moderuj komentarze
Na pewno nie uda się ustrzec przed osobami, które mogą w obraźliwy i wulgarny sposób wypowiadać się w komentarzach. Najlepszą opcją jest zatem ich moderowanie przed opublikowaniem.

5. Angażuj się w relacje z YouTubową społecznością
Jeżeli marka nie chce pokazywać się razem z innymi i nie chce być łączona z kontentem innych firm czy osób indywidualnych to może przecież pokazywać lokalne wydarzenia czy akcje, które popiera i są spójne z jej wizerunkiem.
YouTube to społeczność, jeżeli nie uczestniczysz w dialogu to nie masz szans na wytworzenie prawdziwego zaangażowania.
Należy też na bieżąco śledzić jakie zmiany wprowadza YouTube, jakie nowe opcje się pojawią i wykorzystywać je w służbie swojego biznesu.

6. Organizuj wrzucane filmy w playlisty
Należy łączyć wideo tematycznie, aby zachować porządek w profilu i ułatwić użytkownikom wybór wideo z naszego kanału.

7. Promuj treści wideo w innych mediach, kanałach komunikacji
Nie wystarczy wrzucić wideo na YouTube i liczyć, że widzowie sami pojawią się znikąd. Do promocji materiału wideo trzeba wykorzystać także inne kanały komunikacji jak np. Facebook, Twitter, blog firmowy.
YouTube to nie jest osobny twór, niech stanie się on częścią w planowaniu Twoich marketingowych działań, niech będzie z nimi zintegrowany.

8. Sprawdzaj statystyki swoich filmów
YouTube udostępnia wiele przydatnych danych odnośnie ilości wyświetleń filmów, dane demograficzne (płeć i wiek użytkowników), ilości subskrypcji, cofnięcia subskrypcji etc.

I pamiętaj! Masz jedną szansę na zaangażowanie widza w swój kontent. Jeżeli nie zabawisz go, jeżeli nie znajdzie na nim jakiejś miażdżącej informacji, jeżeli nie będzie dla usera nic użytecznego to właśnie go straciłeś.
Ważne! To wymaga czasu.

wtorek, 13 kwietnia 2010

Social Media Is Dead

Polecam prezentację o przewrotnym tytule: Social media is dead. Pierwszy slajd to anonimowy cytat o treści "Common sense isn't all that common".

czwartek, 1 kwietnia 2010

Promocja w social media - jaka forma reklamy jest najlepsza?

Firma badawcza Psychster przeprowadziła w maju 2009 badanie, w którym zapytała użytkowników serwisów social media czy i jakie interakcje wywołują u nich reklamy tam publikowane.

Stopień wywołania zaangażowania użytkowników w odpowiedzi na obejrzaną reklamę na serwisie social mediowym





Źródło: Raport z badania firmy Psychster "Comparing User Engagement across Seven Interactive and Social-Media Ad Types", maj 2009

Wnioski z badania:

1. Reklama typu Sponsored content wywołała wśród użytkowników największą chęć interakcji, ale nie wywołała intencji zakupowej.
Ten typ reklamy może być skutecznie wykorzystywany w celu zwiększenia świadomości marki, wywołania pozytywnych skojarzeń z firmą oraz zaangażowania użytkowników.

2. Profile firm są formą reklamy najbardziej zachęcającą do zakupu, ale tylko wtedy kiedy użytkownik może zostać fanem strony i umieścić logo firmy na swoim profilu prywatnym wyrażając tym samym chęć identyfikowania się z daną marką (Profile w/ Fans).

3. Give/Get Wigdet są formą bardziej angażującą niż tradycyjne bannery czy newslettery. Użytkownicy byli bardziej chętni do interakcji kiedy samodzielnie mogli stworzyć/skastomizować widżet.
Badanie pokazuje, że mogą skutecznie wywołać i chęć zakupu produktu/usługi firmy i pozytywne odczucia w stosunku do niej, a także być efektywnym działaniem viralowym (Give Widget - przesłanie go znajomym).

Konkluzja: Poszczególne formy reklamy były skuteczne w osiągnięciu różnych celów marketingowych. Jeżeli celem jest wzrost świadomości marki najlepszym wyborem jest Sponsored Content, jeżeli wywołanie intencji zakupowej oraz lojalności wobec marki należy wybrać Profile firm umożliwiające zostanie fanem marki i dodanie logo do profilu prywatnego. Jeżeli celem jest uzyskanie pozytywnego jak największego ROI to może wybór banneru i newslettera będzie najlepszy.

czwartek, 18 marca 2010

Po co ludziom serwisy społecznościowe?

Użytkowników MySpace interesują gry wideo i rozrywka, a osoby korzystające z Twittera i Facebooka nastawieni są na ich newsowość.
Takie wyniki analizy przedstawiła sieć reklamy online Chitika, która w tym celu porównała różne rodzaje stron, które generują ruch z serwisów social media.


Źródło: http://mashable.com/2010/03/18/social-media-sites-data/